poniedziałek, 27 lipca 2015

elefanty

Ahoj!
Dziś pokażę Wam prezent dla przyjaciela.
Jako że Robert jest wielkim miłośnikiem słoni, postanowiłam sprezentować mu dwa. Jak to zwykle bywa w moim przypadku, inspiracja popłynęła z dalekiej Azji a konkretnie z Indii. Zawsze zachwycały mnie indyjskie, suto zdobione tkaniny. Nieziemsko błyszczące, trochę kiczowate ale jednocześnie mocno przykuwające wzrok.
Karminowe, turkusowe, miodowo złote, wyszywane, haftowane kolorowymi nićmi, paciorkami, lusterkami. Mnogość deseni, drogich materiałów, faktur,fikuśnych wykończeń i niekończących się detali. Makatki, sari zasłony i cała reszta w której można wprost utonąć.
Dlatego chciałam aby słonie były różne.
Jeden potraktowany techniką kolażu, drugi bardziej realistyczny, wzorowany na hinduskim bożku Ganeshu. 
Do pierwszego wykorzystałam skrawki papieru pakowego, kartki wyrwane ze starego kalendarza w mocno kontrastujących kolorach, kredki i flamastry.
Do stworzenia drugiego posłużył ołówek, czarny długopis i trochę pomarańczowego mazaka.
Mam nadzieję że i Wam przypadnie do gustu :)









piątek, 24 lipca 2015

papużki faliste

Ahoj!
Prezent urodzinowy dla przyjaciół. Dziś pokażę ten dla Asi a w przeciągu kilku dni- dla Roberta.
Są to cztery urocze papużki faliste. Za inspirację posłużyły malowidła z japońskich i chińskich parawanów.
Bez ostatnio nieustająco towarzyszącego mi tabletu. Tylko kredki i cienkopis na moim ulubionym szarym papierze a znów tyle zabawy:)







poniedziałek, 20 lipca 2015

środa, 15 lipca 2015

...

Ahoj! 
Wakacje w pełni. Część z Was zapewne już wyjechała a część dopiero zacznie wakacje. Ja wyruszam w tym roku do naszych sąsiadów na południu. Oczywiście gdy tylko wrócę, zdam w pełni relacje ze zwiedzenia Pragi:)
Ale nie o tym.
Jak wakacje to podróże. Czasami te do odległych krajów.
Od zawsze fascynował mnie świat, mnogość kultur i zwyczajów, różnorodność strojów oraz sposobów ozdabiania ciała. 
Uważam że wszystko to jest piękne i że w tej różnorodności tkwi pewnego rodzaju siła i moc.
Przygotowałam 10 portretów kobiet reprezentujących różne części świata, w moim odczuciu- te najciekawsze.
Przy wyborze kierowałam się głównie ilością szczegółów występujących w postaci biżuterii, tatuaży lub innych elementów modyfikacji ciała. Ważny był także strój oraz fryzura lub nakrycie głowy, zgodne z ich rdzennymi zwyczajami.


Kobieta Hopi. Indianie Ameryki Północnej z grupy Pueblo obecnie zamieszkującej północno - wschodnią Arizonę. Stroje tych kobiet stanowiły barwione tuniki przepasane wyszywanymi koralikami, szalu z bawełny Calico, legginsów oraz mokasynów. Młode kobiety nosiły okazałe fryzury przywodzące na myśl te, które nosiła Amidala.



W północnej Birmie oraz Tajlandii stoki gór zamieszkuje plemię zwane ''Kayan'', co z tamtego języka dosłownie oznacza '' miedziane obręcze''. Dziewczynkom w młodym wieku nakłada się metalowe obręcze na szyję i dokłada z wiekiem. Dzięki rzeczywistej, lekkiej deformacji ciała oraz złudzeniu optycznemu, szyja wydaje się dłuższa i smuklejsza. Ich głowy zdobią kwiaty i wstążki wzmocnione metalową szpilą.



Kobiety z plemienia Hamer zamieszkują południowo- zachodnią Etiopię. Noszą prostą fryzurę z mocno skręconych małych loczków a także sporą ilość biżuterii, zwłaszcza metalowych naszyjników.



Ludzie plemienia Miao zamieszkują południowe góry Chin. Tamtejsze kobiety na codzień noszą wielobarwne stroje w których dominują spódnice na szelkach oraz koszule. Największą uwagę przyciągają jednak ich fryzury przypominające o historii i dziedzictwie. 
Na półmetrowy bawoli róg nawija się włosy przodków a także wełniane nici. Całość wzmacnia się wstęgami. Powstały ''kokon'' może osiągnąć wagę nawet 3 kg oraz wielkość 3 metrów!



Inuici (powszechnie zwani Eskimosami) to grupa etniczna zamieszkująca obszary arktyczne i subarktyczne Grenlandii, Alaski, Kanady oraz Syberii. Ze względu na surowy klimat który zamieszują, ich stroje wykonane są ze skór zwierząt oraz futer reniferów.



Maoryskie kobiety zamieszkujące rejony Nowej Zelandii, podobnie jak mężczyźni pokrywają swoją twarz i ciało charakterystycznymi, czarnymi i mocno linearnymi tatuażami. Noszą także prostą biżuterię wykonaną z kości zwierząt.



Yonomamowie to grupa Indian Ameryki Południowej zamieszkującej obszary Brazylii i Wenezueli. Chodzą nago, przykrywając jedynie biodra. Twarz przekłuwają patyczkami a w uszach noszą kwiaty i liście. Policzki i czoła pokrywają wzorami.



Kokosznik jest charakterystycznym nakryciem głowy występującym w ludowych strojach Rosjanek. Obecnie już nie występują, kiedyś jednak były noszone głównie przez arystokratki. 
Składał się z dwóch części: półkolistej, najczęściej zdobionej haftem części przedniej, tzw. czółka oraz przykrycia głowy wykonanego z jedwabiu lub innego, miękkiego materiału. Do tego mnóstwo paciorków i pereł.



Kobietom z plemienia Mursi żyjącego w Etiopii, wkraczającym w dorosłość, rozcina się dolną wargę a następnie umieszcza w niej gliniany krążek. Z czasem wymienia się go na większy. 
Atrakcyjność kobiety podyktowana jest rozmiarem krążka. Im większy, tym więcej krów może ofiarować jej mężczyzna, który zechce ją poślubić.
Nie wiadomo do końca, skąd wziął się owy zwyczaj. Najprawdopodobniej krążki umieszczane w wardze miały odstraszać łowców niewolników, którzy polowali i sprzedawali kobiety do haremów.
Mursi tłumaczą to tym, aby ich kobiety nie budziły pożądania mężczyzn z innych plemion. 

  

Młoda dziewczyna pochodząca z grupy etnicznej Tharu w Nepalu. Jej charakterystyczne cechy to przekłuty dużym, talerzowym kolczykiem nos, znaki Tilak na czole, zwoje błyszczących paciorków oraz zdobiony brzęczącymi monetkami welon.

piątek, 10 lipca 2015

czwartek, 2 lipca 2015