niedziela, 29 listopada 2015

poniedziałek, 2 listopada 2015

wtorek, 6 października 2015

bezsenność w tokio

Uwielbiam klimat filmów Sofii Coppoli no i mam wielką słabość (co już dobrze wiecie) do Japonii.
Ten film jest doskonałym połączeniem jednego i drugiego.
Według mnie piękna, delikatna i pełna niedomówień historia.
Zabieram Was na chwilę do świata neonów, sake, karaoke i nocnych barów Pachinko.
Zapraszam na moje ''Lost in translation'' :)






piątek, 25 września 2015

Heirloom

Ahoj!
Jest taka muzyka, która raz usłyszana ''wbija się'' głęboko w umysł i pozostaje tam na całe życie.
Każda nuta i dźwięk posiada swój kolor, temperaturę, smak a nawet fakturę. Cały utwór niesie ze sobą mocne skojarzenia, które przekładają się na wyraźny i pulsujący w głowie obraz.
Na rękach pojawia się ''gęsia skórka'' a do oczu nieraz napływają łzy. Czuję się wzruszona i tak, jak gdyby ktoś wyjął ze mnie wszystkie wnętrzności, wymasował je i zapakował mi ponownie.
Zapadam się w bladoróżowy obłoczek.
To jest właśnie Bjork.
To moja pierwsza i zarazem nie ostatnia praca poświęcona tej artystce.
Ilustracja lub też okładka do piosenki ''Heirloom''.
Mam nadzieję że ładnie:)





wtorek, 8 września 2015

sobota, 29 sierpnia 2015

sobota, 22 sierpnia 2015

wtorek, 18 sierpnia 2015

praga

Ahoj!
Przybywam wreszcie z obiecanym, wakacyjnym postem.
W ciągu moich niecałych 4 dni bytowania w stolicy Czech, udało mi się wykonać ponad 800 zdjęć (podobno działam jak maszyna i strzelam średnio jedno na półtora minuty, czy jakoś tak). W każdym razie na pewno nie można mi zarzucić marnotrawienia czasu :D
To sporo, bo sama Praga jest sporym miastem, dostarczającym mnóstwa inspiracji do cykania fotek. Tak więc co półtora minuty sięgałam po aparat, kompulsywnie robiąc zdjęcie za zdjęciem, ''omiatając'' wzrokiem pospiesznie co się da, wyłapując każdy szczegół, każdy detal, wszystko musi być moje i wszystko muszę mieć.
Roi się tam od placów, rynków, skwerków, parków, Wełtawa wiadomo, mnóstwo cudownej i różnorodnej architektury.
Przytłaczający wręcz ogrom piękna a i tak boleśnie opuszczając  to miasto, miałam świadomość, że udało mi się obejrzeć zaledwie ''naparstek'' tego uroczego miejsca. 
Mam wielką nadzieję powrócić tam niebawem, na pewno nie w upały, choć ma to także swoją mocną stronę jako że spokojnie można przeżyć tam za kilka piw dziennie, a trzeba wiedzieć że piwo jest tańsze niż woda!
Dobrze, nie przedłużając i nie zanudzając Was, zapraszam na mocno ''okrojoną'' część zdjęć. Mam wielkie pragnienie pokazać Wam wszystko ale jest to niemożliwe ponieważ nikt z nas raczej nie dysponuje takim czasem, który pozwoli zatrzymać się nad każdym przynajmniej minutę;)