wtorek, 30 września 2014

Trofea

Dziś obiecany tryptyk. Szary papier, ołówek, czarny długopis.






 

poniedziałek, 29 września 2014

Na dziś zestaw luźnych prac a już wkrótce nowości:)















piątek, 26 września 2014

Projekty tatuaży

W swoich zbiorach prac mam też kilka, które dobrze sprawdziłyby się jako gotowe projekty tatuaży. Jako że kiedyś troche ''liznęłam'' temat i podziałałam i na tym polu, mam o tym jako takie pojęcie :). Są to rysunki proste, w technice czarno- białej( jak juz chyba zdążyliście zauważyć takie tu dominują i najbardziej mi odpowiadają :D), mniej lub bardziej realistyczne. Ale zawsze musi pojawić się solidny KONTUR- tak jest. Uwielbiam pewną mocną i zdecydowaną linię, którą wykańczam większość swoich prac. Materiały te które zwykle stosuję- bez zbytniego szału. Tusz, ołówek lub czarna kredka, cienkie cienkopisy do bardziej precyzyjnych szczegółów. Narazie tyle mi wystarczy. Tematyka różnorodna- jak widać :)


1.



2. (ach te łuski :P)





3. :3




4.




5.





6.





7.





Z filmów

Dzisiejsza pogoda zdecydowanie nie sprzyja spacerom i jakiemukolwiek wychodzeniu (chyba że ktoś wyjątkowo wielbi). 
Najlepiej zanurzyć się w czeluściach kocy i kołderek, zrobić mocarnej wielkości kubek gorącego kakao i puścić ulubiony film. I z tym postanowiłam dziś do Was przyjść. Oczywiście moja lista ulubionych filmów i twórców jest długa jak stąd do Kansas. Wymienić kilka konkretnych i nie wymienić kiklu innych które są tak samo ważne dla mnie, dlatego też postanowiłam dawkować Wam i przedstawiać w częściach. Dziś pierwsza z nich a wkrótce kolejne :)



''Miasteczko Twin Peaks ''










Quentin Tarantino 






''Leon Zawodowiec''






Hannibal Lecter 








środa, 24 września 2014

Lilla Weneda

W przerwie między postami chciałam się pochwalić dość niezwykłym i napewno fajnym znaleziskiem. Od dawna posiadałam ją w swoich czy bardziej rodzinnych zbiorach książek i w sumie przypomniałam sobie o niej całkiem niedawno temu. Mowa o dramacie Julisza Słowackiego ''Lilla Weneda''.
Posiadam jej egzemplarz który jest reprintem oryginalnego wydania z nakładu Maurycego Orgelbranda z 1883 roku.
Wymiary 27 na 37 cm, twarda oprawa i piękne, bogate, roślinne zdobienia. To na początku a w środku jeszcze lepiej. Ilustracje wewnątrz książki to
napewno miedzioryty- autorstwa A.M. Andriolliego.
Każda strona ujęta w formie ciemnoczerwonej ramki.
Smaczki w postaci emblematu kończącego każdą scenę utworu i przepiękny inicjał rozpoczynający każdy kolejny akapit. Istna gratka dla fanów starych książek, miedziorytów czy miłośników starych fontów.
Jeśli ktoś byłby zainteresowany to wiem że można ją ''wyhaczyć'' na Allegro i napewno na innych tego typu stronach. Oglądajcie i podziwiajcie :)


















Zwierzątka :)